Na pustej wyżynie w stanie Arizona
niczym ruiny starych zamczysk pną się ku niebu gigantyczne
twory skalne z czerwonego piaskowca.
Niespotykane piękno Doliny Monumentów (Mu-| nument Valley) tworzą niezwykłe skały oraz wy-
-1 dłużające się podczas zachodu słońca cienie tych
ogromnych tworów przyrody, a także suche, krystalicznie przejrzyste powietrze. Ciągnąca się wzdłuż granicy stanów Utah i Arizona w południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych pustynia zawdzięcza nazwę przedziwnym kamiennym monolitom górującym nad równiną porośniętą krzewami bylicy. ?Monumentami” zwą bowiem geolodzy powstałe pod wpływem wietrzenia twory skalne, których wysokość jest większa niż szerokość. Oznacza to, iż są one często podobne do stworzonych przez człowieka budowli lub przedmiotów. Krajobraz doliny jest zdominowany przez widoki przypominające zrujnowane zamki, starożytne świątynie, drapacze chmur, filary i wieże.
Wiele z tych tworów o niezwykłych kształtach ma równie niezwykłe nazwy. Skała Zamkowa (Castle Rock), jest potężnym płaskim masywem o wysokości 300 metrów zwieńczonym jakby wieżyczkami strzelniczymi. Jednopal-czaste Rękawiczki (Mittens), to para stojących blisko siebie tworów skalnych, z których każdy składa się z wąskiej kolumny - kciuka i płaskiego bloku skalnego - zaciśniętych palców. W pobliżu znajduje się też Kura w Gnieździe (Hen-in-a-Nest), rzeczywiście przypominająca kwokę wysiadującą jaja. Natomiast posępne masywy Kurhanu Merricka (Merrick Butte) i Kurhanu Mitchella (Mitchell Butte) wyglądają zupełnie jak gigantyczne grobowce. Według miejscowych podań, upamiętniają one dwóch poszukiwaczy srebra zabitych w tych okolicach przez Indian w 1880 roku. Przeorysza (Prioress) o wyskokości 245 metrów jest najwyższą w grupie skał zwanych Trzy Siostry (Three Si-sters). Do złudzenia przypomina odzianą w mnisi habit z kapturem postać składającą dłonie jak do modlitwy.
Dolina Monumentów nie zawsze przedstawiała tak fantastyczny krajobraz, pełen odległych od siebie wielkich tworów skalnych. Około 250 milionów lat temu jej czerwone piaski pokrywało płytkie morze. Pod naciskiem grubych pokładów błota gromadzących się na jego dnie, piasek przerodził się w porowaty piaskowiec. Z błota zaś powstał iłołupek. Z upływem czasu morze cofnęło się, a około 70 milionów lat temu na powierzchni Ziemi powstało ogromne wybrzuszenie, które powoli ochładzało się i twardniało. To, co kiedyś było dnem morza, stało się rozległym płaskowyżem z piaskowca, pokrytym warstwami iłołupka i zlepieńca (skały osadowej składającej się z kamieni i żużlu powiązanych naturalnym lepiszczem). Przez miliony lat warstwy te ulegały wietrzeniu i erozji wodnej, przekształcając się początkowo w jeden wielki, poprzecinany wąwozami i parowami płaskowyż, który następnie podzielił się na wiele mniejszych. Ich pozostałościami są dzisiejsze wysokie kolumny i bryły.
Poza Indianami Nawaho, którzy wciąż wypasają tu stada owiec i kóz, brak innych śladów ludzkiej egzystencji. Na suchych wydmach i jałowych, jedynie z rzadka porośniętych krzakami obszarach żyją tylko króliki i zwierzęta zmienno-cieplne, które potrzebują mało wody, takie jak jaszczurki, ropuchy i grzechotniki. Roczne opady często nie przekraczają 20 centymetrów, w związku z czym roślinność jest uboga. Występuje tu niewiele wytrzymałych gatunków, jak karłowaty jałowiec, krzew z rodzaju bylic, karłowata sosna i kilka gatunków kaktusów, które są w stanie przeżyć całe miesiące bez kropli deszczu. Zdarzające się czasami gwałtowne ulewy są w stanie pobudzić do życia drzemiące w ziemi nasiona dziesiątek odmian dzikich kwiatów. Cała okolica rozkwita wtedy na dzień lub dwa tysiącem barw.